Zapisz się

Zabijasz wszystkie swoje rośliny? Te 6 niezniszczalnych roślin doniczkowych w końcu cię uratuje.

czas czytania : 3 minutes
Twój salon wygląda jak cmentarzysko roślin, a każda nowa doniczka ląduje w koszu? Te niezniszczalne rośliny domowe zmieniają sytuację, nawet jeśli nie masz ręki do kwiatów.
Zabijasz wszystkie swoje rośliny? Te 6 niezniszczalnych roślin doniczkowych w końcu cię uratuje.
© Betoniarnia Dubiel - Zabijasz wszystkie swoje rośliny? Te 6 niezniszczalnych roślin doniczkowych w końcu cię uratuje.

Między wyschniętymi doniczkami na parapecie a fikusem, który po tygodniach umiera, wielu przekształciło swój salon w cmentarzysko roślin. Intensywne życie, podróże, zapomniane lub zbyt obfite podlewanie: posiadanie roślin domowych szybko przypomina niezdany egzamin. Jednak słynna „zielona ręka” nie jest prawdziwym problemem.

Istnieją bowiem rośliny domowe, których nie da się zabić, nawet dla osób roztargnionych. Te niezniszczalne rośliny zielone bez problemu znoszą zapomnienie o podlewaniu, słabo oświetlone pomieszczenia i nieregularną pielęgnację. Stawiając na sześć tolerancyjnych gatunków, można zazielenić swoje mieszkanie bez wyrzutów sumienia podczas wyjazdu na weekend. Niektóre z nich wytrzymają nawet miesięczne zapomnienie.

Dlaczego te rośliny przetrwają tam, gdzie inne giną

Kiedy roślina więdnie, nie dzieje się tak z powodu braku miłości, ale z powodu niewłaściwych działań. Zbyt dużo wody stojącej w doniczce, źle dobrane miejsce: wiele roślin nie lubi ekstremów. Aby ograniczyć szkody, przed wyborem przyszłej zielonej towarzyszki należy unikać trzech błędów:

  • Podlewanie „odruchowo” bez dotykania ziemi, która pozostaje przemoczona.
  • Pozostawianie wody na stałe w podstawce lub doniczce bez otworów.
  • Umieszczanie rośliny wymagającej pełnego nasłonecznienia w ciemnym korytarzu lub odwrotnie.

Łatwe w pielęgnacji rośliny, które nas tutaj interesują, znacznie lepiej znoszą takie niedociągnięcia niż inne. Mięsiste liście magazynujące wodę, twarde korzenie, powolny wzrost, tolerancja na średnie nasłonecznienie: mają wszystko, aby wybaczyć zapominalstwo. Wśród najbardziej odpowiednich dla początkujących wyróżnia się sześć gatunków, od słonecznego salonu po korytarz bez okien.

Aloe vera, Sansevière, Zamioculcas : le trio ultra résistant

L’Aloe vera porte bien son surnom de chameau du monde végétal. Ses feuilles épaisses servent de réservoir et permettent un arrosage tous les quinze jours, et seulement une fois par mois en hiver, à condition d’avoir un bon drainage. “Elle ne se taille pas, elle n’a pas besoin d’être brumisée, se moque de l’engrais et se rempote tous les deux ans”, explique TF1. Un rebord de fenêtre lumineux lui suffit.

À ses côtés, la Sansevière, ou langue de belle-mère, supporte presque tout. Ombre ou pleine lumière, air sec, pièce chauffée : elle ne réclame qu’un arrosage quand la terre est complètement sèche, parfois après plusieurs semaines. Elle purifie l’air et produit de l’oxygène même la nuit, idéale dans une chambre. Le Zamioculcas zamiifolia, la fameuse plante ZZ, aime autant la lumière qu’un coin sombre et se contente d’un apport d’eau hebdomadaire.

Pająk, pilea, aspidistra: wybór dla roztargnionych

Pająk, czyli Chlorophytum, przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Toleruje złe nasłonecznienie i zapomnienie, o ile tylko jego jedyny wróg, nadmiar wody, pozostaje pod kontrolą. W pobliżu okna bez palącego słońca wystarczy podlewać go raz na dziesięć dni. Dodatkowo oczyszcza powietrze w pomieszczeniach, co czyni ją prawdziwym zielonym płucem dla mieszkańców miast i biur.

Pilea jest opisywana jako „łatwa w uprawie i wymagająca bardzo niewielkiej pielęgnacji. Należy ją jednak umieścić w jasnym miejscu” – precyzuje Maisons et Travaux. Aspidistra toleruje cień i rzadkie podlewanie, co czyni ją idealną dla właścicieli często przebywających poza domem.

 

Podsumuj lub udostępnij ten artykuł

Nie przegap